Piękna Para Młoda, Ford Mustang, Kolorowe Jeziorka…

… i my…

Asia i Tomasz wybrali na swój dzień ślubu chyba najgorętszy dzień lata. Przygotowania były krótkie, acz treściwe. Chwila u Tomka w domu, ubieranie, kilka szybkich zdjęć pamiątkowych z rodzinką. Chwila ulgi od gorąca podczas jazdy do Asi ( nie wiem jak można by było mieć auto bez klimy). U Panny Młodej wszyscy już przygotowani, łącznie z Asią, czekali na przyjazd Pana Młodego. Kilka szybkich zdjęć, błogosławieństwo i biegiem do Kościoła. Wszystko przez ten upał.

Msza święta odbyła się w przepięknym kościele na górce w Przedborowie – Parafia pw. św. Idziego Opata

Wesele zaledwie 2km dalej w Sali weselnej Pascha. Jedno z takich miejsc, które pamięta się na długo. Przepiękna okolica, wyśmienite domowe jedzenie i fantastyczne kelnerki, które doskonale dbały o stolik obsługi. Impreza na dobre zaczęła się tuż po zmroku. Wtedy wszyscy dostali jakby drugą energię.

Tego dnia towarzyszył Asi i Tomkowi Przepiękny Mustang ivy greenAmerykańska legenda – samochód który miał być kierowany głównie dla ludzi młodych. Dziki koń z prerii symbolizuje wolność i nieskrępowanie, a jednocześnie siłę. Mustang ivy green mają aż trzy takie auta na wynajem do ślubu i nie tylko.

 

Plener ślubny – Kolorowe Jeziorka w Rudawach Janowickich

Położone w Rudawskim Parku Krajobrazowym, na terenie wsi Wieściszowice (gmina Marciszów, powiat kamiennogórski) od lat przyciągają turystów nie tylko z kraju, ale także z Europy. Cztery jeziorka: żółte, purpurowe, błękitne i czarne leżą na zboczu Wielkiej Kopy. Zabarwienie wody w akwenach związane jest ze składem chemicznym ścian i dna wyrobisk. Na początku XVIII w. ówcześni mieszkańcy Rohnau (obecnie Wieściszowice) zaczęli wydobywać łupki pirytonośne, w które obfituje tutejsza gleba. Powstała tu kopalnia pirytu, który był następnie przerabiany na kwas siarkowy. Gdy na początki XX w. zniknęła kopalnia do głosu doszła natura. Woda wypełniła wyrobiska pokopalniane, tworząc zjawiskowe jeziorka… te infotmacje i więcejzdjęć z tego pięknego miejsca znajdziecie na stronie Kolorowych Jeziorek

A co to oznaczało dla nas?

Ano tyle, że nasza wyprawa zaczęła się wcześnie rano, bo droga tam to „tylko” 4 godziny jazdy samochodem… w teorii, w praktyce to było prawie 6 😛 Po wielogodzinnej jeździe i żarem lejącym się z nieba, mieliśmy juz dosyć. No ale jeszcze przed nami były zdjęcia. Jak wszyscy wysiedliśmy z auta naszym oczom ukazał się przepiękny widok! Odetchnęliśmy z ulgą, bo trudy podróży zostały wynagrodzone!

Efekt naszej pracy poniżej. Asia i Tomasz byli niesamowici, pomimo, że bardzo nieśmiali przed obiektywem. Niesamowity klimat, który panował w tym miejscu, mało ludzi, pomógł nam wyczarować takie piękne kadry.

 

Jesteście na etapie poszukiwań fotografa? Klik!